Za Ojczyznę Wolną i za Cara …

za_ojczyzne_wolna_ikon
WYDARZENIE: Otwarcie wystawy
TYTUŁ WYSTAWY: "ZA OJCZYZNĘ WOLNĄ I ZA CARA IMPERATORA MÓDLMY SIĘ ..."
Dzieje diecezji włocławskiej w latach niewoli narodowej.
DATA: 10.11.2018 r. (sobota), godz. 19.00
MIEJSCE: Muzeum Diecezjalne (wejście od frontu budynku)
CENA BILETU: wstęp wolny


Wystawa „Za Ojczyznę Wolną i za Cara Imperatora módlmy się…” opowiada o dziejach diecezji włocławskiej w latach niewoli narodowej (1795 – 1918). Okres ten był jednym z najtrudniejszych, zarówno dla naszej Ojczyzny , jak i dla polskiego Kościoła. Władzę nad narodem, prawie wyłącznie katolickim, przejęły wówczas rządy niekatolickie: w Prusach protestanckie, a w Rosji prawosławne. Odbiło się to na wielu płaszczyznach życia kościelnego. Jednak mimo wszystkich przeciwności i szykan, Kościół przetrwał, działał i to on właśnie, w największym stopniu, przyczynił się do zachowania naszej narodowej tożsamości w czasach zaborów.


Wystawa „Za Ojczyznę Wolną i za Cara Imperatora módlmy się…” opowiada o dziejach diecezji włocławskiej w latach niewoli narodowej (1795 – 1918). Okres ten był jednym z najtrudniejszych, zarówno dla naszej Ojczyzny , jak i dla polskiego Kościoła. Władzę nad narodem, prawie wyłącznie katolickim, przejęły wówczas rządy niekatolickie: w Prusach protestanckie, a w Rosji prawosławne. Odbiło się to na wielu płaszczyznach życia kościelnego. Jedną z pierwszych konsekwencji nowej sytuacji politycznej były zmiany granic diecezji. Utrwalony przez wieki podział administracyjny Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce został poważnie naruszony. Diecezja włocławska przeszła wtedy największe przeobrażenie w swojej długiej historii.

Tytuł wystawy nawiązuje do skomplikowanej sytuacji polskiego Kościoła i wiernych w tamtych latach, wskazuje na konflikt między pragnieniami serc polskich patriotów a tym, do czego zobowiązywała Kościół zaborcza władza. Z jednej bowiem strony, w czasie nabożeństw i nielegalnych manifestacji śpiewano pieśni religijno-patriotyczne, modląc się o wolną ojczyznę, z drugiej zaś strony – do kalendarza liturgicznego trzeba było wprowadzić dodatkowe msze z okazji różnych świąt rządowych, intonowano na nich modlitwy w intencji cara i licznych członków carskiej rodziny.

W rozbitym na trzy zabory narodzie, Kościół był jedynym łącznikiem między Polakami i najsilniejszą ostoją narodowej świadomości. Zaborca miał tego pełną świadomość i dlatego wszelkimi możliwymi sposobami dążył do zapewnienia sobie pełnej kontroli nad polskim Kościołem. Ze szczególną bezwzględnością realizował ten plan po upadku powstania styczniowego. Jednak mimo wszystkich przeciwności i szykan, Kościół przetrwał, działał i to on właśnie, w największym stopniu, przyczynił się do zachowania naszej narodowej tożsamości w czasach zaborów.