Kilka dni temu minęło 100 lat od święceń kapłańskich błogosławionego Michała Kozala. 23 lutego 1918 roku, w piątek przed II niedzielą Wielkiego Postu. Michał Kozal przyjął ostatnie z tzw. święceń wyższych – święcenia prezbiteratu. Udzielił ich biskup Wilhelm Kloske, sufragan gnieźnieński. Uroczystość odbyła się w katedrze w Gnieźnie.

Świadectwo święceń prezbiteratu Michała Kozala. 23.02.1918 r. Gniezno.

Studia w seminarium duchownym.



Do stanu kapłańskiego Kozal przygotowywał się zarówno w Gnieźnie, jak i w Poznaniu. Połączone unią personalną archidiecezje: gnieźnieńska i poznańska miały wspólne seminarium duchowne i siedziby w dwóch miastach. Najpierw alumni odbywali trzyletni kurs teoretyczny w Seminarium Leoninum w Poznaniu, a następnie roczny kurs praktyczny w Seminarium Clericorum Practicum w Gnieźnie.
Krótko po wstąpieniu Michała do seminarium wybuchła I wojna światowa. Gmach Seminarium Leoninum w Poznaniu Niemcy zaadoptowali na szpital wojskowy, a część alumnów powołano do wojska. Ostatecznie, wskutek wojennych zawirowań w roku akademickim 1914/1915 udało się zrealizować tylko jeden semestr nauczania. W następnych latach studia przebiegały już bez większych przeszkód, z tą tylko różnicą, że okres gnieźnieński trwał dłużej, niż powinien bo dwa lata.


„Pone me ut signaculum…”. Prymicja.



Pierwszą Mszę świętą Michał Kozal odprawił w najbliższą niedzielę po święceniach, tj. 25 lutego 1918 r. w kościele parafialnym św. Jana Chrzciciela w Krotoszynie – tym samym, w którym był ochrzczony.
Przyjęcie po uroczystości odbyło się w domu rodzinnym Kozalów w Nowym Folwarku. Matka prymicjanta Marianna, obawiając się zapewne, że syn może być nieco skrępowany obecnością swoich bliskich zaproponowała, żeby nakryć osobne stoły: jeden dla księży i drugi dla rodziny. Nowo wyświęcony ksiądz Michał stanowczo się temu pomysłowi sprzeciwił.

W naszym muzeum przechowywane są dwa prymicyjne obrazki księdza Kozala. Na awersie jednego z nich umieszczono reprodukcję fresku „Ostatnia Wieczerza” Leonarda da Vinci, na drugim - wizerunek Chrystusa z sercem otoczonym cierniową koroną (takie serce widziała w czasie objawień francuska mistyczka św. Małgorzata Alacoque). Na drugim obrazku jest również cytat z „Pieśni nad Pieśniami” w tłumaczeniu łacińskim:

„Pone me ut signaculum super cor tuum”

(Połóż mnie jak pieczęć na swoim sercu)

Werset ten w rozwinięciu brzmi:

"Połóż mnie niczym pieczęć na swoim sercu, niczym pieczęć na swym ramieniu; gdyż miłość jest potężna jak śmierć (...) Jej żar to żar ognia” (Pieśń nad pieśniami 8,6)


Kiedy rozważa się treść tej prymicyjnej Kozalowej deklaracji w kontekście wydarzeń, które miały miejsce u schyłku życia błogosławionego, słowa o miłości żarliwej i jak śmierć potężnej brzmią mocno i niezwykle przejmująco.

Świadectwo święceń kapłańskich i inne dokumenty błogosławionego biskupa można zobaczyć w Izbie Pamięci bł. Michała Kozala, która się mieści w Muzeum Diecezjalnym.